O nas
Sidi Kaouki. Essaouira. Maroko.

Mała wioska nad oceanem, gdzie wiatr pachnie solą i przestrzenią.
Tu jesteśmy – pomiędzy piaskiem a falami.
Nasza droga
Poznaliśmy się w 2015 roku. Połączyły nas konie. Dwa lata później kupiliśmy nasze pierwsze dwa ogiery — i tak wszystko się zaczęło. Naszą stajnię zbudowaliśmy od podstaw. Od dwóch koni i jednego, wielkiego marzenia.
Nie było łatwo. To były lata wyrzeczeń, porażek, uczenia się siebie nawzajem i ścierania się kultur. Ale dzięki wytrwałości dziś nasze stado liczy ponad 30 ogierów, a wokół nich żyją wielbłądy, osły, kury, indyki, psy i koty — każdy ma tu swoje miejsce.
Od początku wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć coś więcej niż tylko stajnię. Miejsce dla ludzi, którzy czują się w siodle jak w domu i szukają prawdziwego kontaktu z naturą.
Dwa światy,
jedna wspólna pasja
Zaczynaliśmy sami – Brahim, który od dziecka żyje końmi, zna każdy szlak i pustynny wiatr, i ja, Magda – od ludzi, organizacji i dbania o to, by każdy, kto tu przyjedzie, poczuł się jak u siebie.
Hamid opiekuje się końmi i często prowadzi wyprawy.
Mohamed czuwa nad stajnią, dba o porządek i codzienną rutynę.
Drugi Mohamed gotuje dla nas podczas rajdów – jego tajine po dniu w siodle to czyste szczęście.
Fatiha troszczy się o dom i piecze najlepsze ciasta, jakie można sobie wyobrazić. Brahim i Mubarak zawsze dopilnują, by wszystko było na swoim miejscu, a biwak gotowy, zanim dojedziemy z końmi.
Oprócz stajni mamy też quady, dom, w którym Was gościmy (i który można wynająć), oraz współpracujemy ze szkółkami surfowymi. Dzięki temu możemy pomóc zaplanować cały pobyt – nie tylko jazdę konną.





















